Strona główna
O kole
Spotkania
Członkowie
Galeria
Statut
Kontakt

Księga Gości
Forum wewn.

Zakład SGiO

Przyjdź Sztywny - Wyjdź Kreatywny
Obóz w Kazimierzu
Forum Młodych 2008
Szkolenia z AEGEE
Szkolenia wewnętrzne
Projekt badawczy

Kultura a rynek




Forum Młodych - Gdańsk 2008

Europejskie Centrum Solidarności we współpracy z Instytutem Lecha Wałęsy zorganizowałoe Forum Młodych, czyli spotkanie młodych ludzi z całego świata z laureatami Pokojowej Nagrody Nobla, którzy przyjechali do Gdańska w 25. rocznicę przyznania tej nagrody Lechowi Wałęsie. Nie zabrakło tam również nas.



Szósta rano - na dworze jeszcze ciemno i zimno, ale nam to nie przeszkadza. Pełne zapału i energii wsiadamy do pociągu, ale nie do byle jakiego, tylko do takiego, który zawiezie nas na spotkanie z niezwykłymi ludźmi. Ludźmi, którzy swoim działaniem uczynili świat choć trochę lepszym, którzy nie bali się stawać w obronie praw drugiego człowieka, którzy swoją postawą stali się wzorem dla niejednego z nas. Jednym słowem - przed nami spotkanie z laureatami Pokojowej Nagrody Nobla. Czyli co? Kierunek Gdańsk, jedziemy na Forum Młodych.

Rozmowy na tematy ważkie, ale też i poważne, wymiana opinii, zdań, doświadczeń, wspólne żarty i śmiechy - 10 godzin podróży upłynęło jak z bicza strzelił. Gdańsk Główny - wysiadamy. Ale gdzie tu iść? Żadna z nas miasta nie zna, a miasto duże i robi wrażenie... Ale spokojnie: co pięć mądrych głów to nie jedna, a do tego mapa i koniec języka za przewodnika :)



Po drodze mijamy budynek Rady Miasta Gdańska. I pierwsza radość - najważniejsze dla nas miejsce przez przypadek odnalezione. Nie musimy już martwić się, że nie trafimy jutro do punktu zbiórki osób uczestniczących w forum. Idziemy dalej, ale długo nie musimy iść. Druga radość - nasza bursa - dosyć niedaleko i do budynku Rady Miasta blisko, i do dworca, i na Stare Miasto również. A na miejscu trzecia radość - ładny pokoik, a do tego miły i sympatyczny Pan z recepcji, który obdarowuje nas pysznym ciastem.

Nie ma co zwlekać. Chwila odpoczynku i wyruszamy w teren. Mijamy piękne, stare kamieniczki, cieszymy wzrok widokiem stojącej na rynku olśniewającej choinki, poznajemy Pana Neptuna. Wieczorny spacer kończymy przy Żurawiu. Czas wracać - trzeba się wyspać przed jutrzejszym spotkaniem.

Czas na FORUM

Długa kolejka młodych ludzi, którzy czekają na odbiór swojego identyfikatora, dziennikarze biegający z mikrofonami, szum, rozgorączkowane rozmowy - jacy Oni są? Jak wyglądają? Co powiedzą? Już niedługo się przekonamy. Podjeżdżają autokary, zabierają nas do Filharmonii Bałtyckiej, gdzie już za parę godzin rozpocznie się forum.



Dojeżdżamy. Ochrona, bramki. W końcu goście nie byle jacy, więc trzeba zachować wszelkie środki ostrożności. Przechodzimy, żadna z nas nie wzbudziła podejrzeń. Zostawiamy kurtki w szatni i idziemy wypić kawę/herbatę, zjeść ciastko. Niestety trzeba trochę poczekać. Ale jakby komuś znudziły się rozmowy można coś poczytać, bo każdy z forumowiczów dostał książkę "Drogi do wolności. Drogi do wspólnej Europy" i komiks "Solidarność - 500 pierwszych dni".

Coś zaczyna się dziać. Wchodzimy do sali. Każdy dostaje słuchawki i sprzęt do tłumaczenia symultanicznego. Zajmujemy miejsca. Dalej czekamy. Przychodzi coraz więcej młodych. I to nie tylko z Polski, ale także z innych krajów. Na telebimie pojawia się obraz z konferencji prasowej na zmianę z krótkimi filmikami o Forum Młodych.



Entuzjazm, okrzyki, oklaski - na scenie zjawiają się kolejni nobliści. Nagle wszyscy wstają - Dalajlama. Miły, starszy Pan wita wszystkich, pozdrawia, ruchem ręki prosi byśmy usiedli. W Jego zachowaniu, gestach, wyrazie twarzy jest coś co sprawia, że od razu wzbudza On sympatię.

Są już wszyscy. Prowadzący forum Kamil Durczok przedstawia przybyłych gości:
  • Lech Wałęsa - gospodarz spotkania, którego chyba nikomu z nas nie trzeba przedstawiać; działacz związkowy, przywódca opozycji demokratycznej w PRL w latach 80., jeden z organizatorów i przywódców strajku w Stoczni Gdańskiej z sierpnia '80, przewodniczący NSZZ Solidarność, współtwórca porozumień Okrągłego Stołu, prezydent Polski w latach 1990-1995, laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 1983 roku przyznanej w uznaniu dla działalności ruchu społecznego "Solidarność" i jej przewodniczącego na rzecz wolności i demokracji w Polsce;
  • Dalajlama XIV - duchowy i polityczny przywódca Tybetu walczącego o swe prawa z Chinami; od 1959 na emigracji; próbuje w pokojowy sposób rozwiązać konflikt zwracając uwagę społeczności międzynarodowej na sytuację swojego narodu, za co otrzymał w 1989 roku Pokojową Nagrodę Nobla;
  • Adolfo Perez Esquivel - argentyński architekt i rzeźbiarz; stał na czele ruchu obrońców praw człowieka w rządzonej przez wojskowych Argentynie; w 1980 roku uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla za zaangażowanie w obronę praw człowieka w Ameryce Łacińskiej;
  • Frederik Willem de Klerk - polityk, prawnik, prezydent RPA w latach 1989- 1994; w 1988 wyraził jako pierwszy czołowy polityk rządzącej partii opinię, że żadna wspólnota nie powinna dominować nad inną; 2 lutego 1990 wygłosił przemówienie nazwane później "przemówieniem o przełomie", które zapoczątkowało kurs łagodzenia i ostatecznie likwidacji apartheidu w RPA; podjął decyzję o zniesieniu stanu wyjątkowego oraz uwolnieniu więźniów politycznych, w tym Nelsona Mandeli; w 1994 doprowadził do pierwszych wolnych wyborów parlamentarnych i prezydenckich; wspólnie z Mandelą dostał w 1993 roku Pokojową Nagrodę Nobla za działania na rzecz zniesienia apartheidu i stworzenia demokracji w RPA;
  • Szirin Ebadi - prawniczka irańska, znana działaczka na rzecz praw człowieka; przed rewolucją islamską w Iranie była pierwszą w tym kraju sędzią-kobietą; gdy po rewolucji zakazano jej wykonywania zawodu została adwokatem i zajęła się m.in. pomocą dla osób represjonowanych przez irańskie władze; aresztowana i skazana na trzy lata pozbawienia wolności - wykonanie wyroku zawieszono pod naciskiem opinii publicznej; nieoficjalny rzecznik praw kobiet w Iranie i założycielka Towarzystwa Obrony Praw Dzieci w tym kraju; Pokojową Nagrodę Nobla otrzymała w 2003 roku w uznaniu za jej wkład w demokratyzację Iranu oraz walkę o prawa człowieka, zwłaszcza kobiet i dzieci.


Znamy już sylwetki przybyłych gości. Teraz czas na wysłuchanie tego, co mają do powiedzenia i zadawanie pytań. A było dużo o budowaniu pokoju, o dialogu międzykulturowym i religijnym, o solidarności, o demokracji...

"Z demokracją jest jak z nauką pływania: trzeba powoli wchodzić do wody. Jeżeli ktoś nawet przeczyta mnóstwo mądrych książek i wejdzie od razu do wody - utonie." Takie były rady polskiego noblisty, z którymi zgodzili się również inni, między innymi Ebadi, która podkreślała także, że demokracja może być zaprowadzona tylko przez naród, a nie tak jak np. w Iraku, przez obce wojska. Natomiast Esquivel dodał, że trzeba walczyć o demokrację uczestniczącą dla wszystkich, a nie dla nielicznych.

Innym swoim twierdzeniem Argentyńczyk wprawił zebranych w zdumienie: "Zamieniliśmy jeden zły system na drugi zły system - socjalizm na kapitalizm". Kapitalizm to według niego przewrotny system ekonomiczny, który choć wydaje się lepszy to tak naprawdę zwiększa biedę i marginalizację, a także prowadzi do zaostrzenia kryzysu tożsamości. Dlatego też zdaniem noblisty należy walczyć z kapitalizmem, ponieważ jest to walka z nierównościami. Do słów o kapitalizmie odniósł się Wałęsa mówiąc, że choć być może nie jest to dobry system, to jednak jak dotąd chyba najlepszy. Jednocześnie dodał, że kapitalizm można poprawić, zmienić. To zadanie stoi przed młodymi, którzy "za chwilę przejmą sterowanie światem".

"Jesteście przyszłością ludzkości" - tak do zgromadzonych młodych zwrócił się również Dalajlama, który następnie wypowiadał się na temat pokoju oraz potrzeby różnorodności i jej poszanowania.
Wiek XX był wiekiem przelewu krwi, dlatego wiek XXI powinien być wiekiem dialogu, pokoju. Pokój nie oznacza wcale braku konfliktów i problemów, bo te zawsze były, są i będą. Ważne jest jednak, aby respektować siebie nawzajem i wzajemnie dostosowywać. Zamiast myśleć o tym co nas dzieli trzeba myśleć o wspólnych interesach, ideałach, wartościach. Ludzie muszą uświadomić sobie, że wszyscy jesteśmy członkami jednej, wspólnej rodziny ludzkiej i dlatego musimy działać jako jedna społeczność, która ma wspólne cele.
Inni ludzie też są częścią mojego świata - jak mówił Dalajlama - nie są odrębnymi jednostkami. Zniszczenie nawet swojego wroga jest zniszczeniem samego siebie. Nie należy dążyć do zniszczenia, ale żyć obok siebie. Idea różnorodności zgadza się bowiem z jednością ludzkości.



Podobnie o pokoju mówił de Klerk: pokój można osiągnąć tylko przez negocjacje. A sukces w negocjacji jest efektem wyjścia naprzeciw potrzebom, lękom i aspiracjom także drugiej strony. Potrzeba nam również solidarności, która musi być oparta na wspólnych wartościach, ideach, zrozumieniu potrzeb i praw człowieka, a także na tolerancji wobec różnorodności.

"Solidarność musi trwać zawsze, nawet po zwycięstwie" - to słowa Szirin Ebadi. Trzeba jednak uważać, aby po zwycięstwie nie popaść w fanatyzm (tylko my mamy rację, tylko my mamy prawo do myślenia), bowiem według irańskiej działaczki jest on nie tylko największym zagrożeniem dla solidarności, ale także przyczyną wojen. Dlatego też tak ważna jest swoboda myśli i ich wyrażania, ponieważ pozwala ona zachować solidarność.

To będzie ostatnie zdanie z forum, które zapisałam. Nie pamiętam już kto je wypowiedział, ale jest w nim wiele prawdy i optymizmu. Dlatego właśnie tymi słowami zakończę swoją relację z tego niesamowitego wydarzenia, w którym dane nam było uczestniczyć. "Istotą życia na każdym kontynencie, w każdej religii - miłość".

Malinowska Agnieszka
zastępca prezesa Koła


statystyka